01
Zaczęło się od jednego pytania
Kierowca schodzi z toru po najlepszym przejeździe w życiu i po dwóch minutach nie ma z tego nic. Wydruk z czasami ląduje w koszu, wrażenie zostaje w głowie i tam umiera. Obiekt sprzedał mu dziesięć minut jazdy, a mógł sprzedać coś, co zostaje.
To nie jest problem sprzętu. Kamery, pomiar czasu i ekrany istnieją od dawna. Problem jest w tym, że nikt tego nie spina w jedną rzecz, która działa sama, bez człowieka stojącego z kamerą i bez montażysty po godzinach.